Atariar, Nostalgic, VirusBiker, L'Hiver. Który w 2021?
#1

Czołem wszystkim,
Post będzie długi, więc daję podtytuły

WSTĘP
Jako od blisko 20 lat fan gothica, regularnie wracający do tej produkcji najradziej raz na 2 lata (a ostatnio częściej) po raz kolejny zachciało mi się przygód Bezimiennego.
Tym razem stwierdziłem, że ubogacę sobie rozgrywkę modami, gdyż bardzo spodobało mi się Cienie Przeszłości oraz Świat Skazańców 2.0.
Wcześniej do modów skutecznie zniechęcały mnie brak profesjonalnego dubbingu oraz przesadne udziwnienia psujące klimat (przeszedłem kiedyś Mroczne Tajemnice i to jest dokładnie to w co nie chciałbym grać, a do Returninga pewnie nigdy nie podejdę).

MOJE POSTRZEGANIE I OCZEKIWANIA WOBEC GOTHIC 2 I MODÓW
Zależy mi bardzo na jak najwierniejszym zachowaniu oryginalnej historii, przy równoczesnym jej ubogaceniu (nieprzesadzonym) przy zachowaniu oryginalnego klimatu.
Nie cierpię też sztucznych utrudnień, zwłaszcza w stylu: 'już od 20 pkt siły każdy następny kosztuje 5PN, 1000 zł i 10 skór czarnego trolla', 'smok regeneruje życie z prędkością światła' (no chyba że nie będzie odrzucał ognistym podmuchem to ok), czy 'wszystkie bronie mają wymogi Smoczej Zguby, obrażenia pałki z kolcami, cięzka zbroja jest na poziomie stroju farmera, a byle ścierwojad ma siłę trzech cieniostworów'. Powiem tak, już poziom trudności w Nocy Kroka mnie irytował, może nie tyle poziom trudności co sposób rozwoju postaci (inwestycje PN wyłącznie w siłę i 2H, zero pierdół w stylu trofea, skradanie, kradzież, czy nawet 1H, o magii nie wspominając, a mimo to mimo wykorzystania 29-34 te 124 siły (lub chociaż 94) i 90% 2H się osiąga dopiero w V (lub pod koniec IV w przypadku 94) rozdziale wybijając wszystko, dopiero wtedy można użyć bonusów i podnieść Smoczą Zgubę z trudem wywalczoną w 3 rozdziale). Taki rozwój postaci (Paladyn) gdzie nie można popełnić żadnego najmniejszego błędu, a rozwój postaci zaplanować perfekcyjnie na początku gry, mi się po prostu nie podoba. Głownie z uwagi na ogromny przeskok postaci pomiędzy IV, a V rozdziałem, gdy na smoki mimo posiadania wielu fajnych broni można użyć co najwyżej podrasowanej pałki, czy zardzewiałego miecza dwuręcznego, a potem nagle bonusy i jest się przekoksem.

KTÓRY MOD NAJLEPSZY?
z wymienionych w tytule spróbowałem wszystkich oprócz L'Hiver, wszystkie kończąc w I rozdziale w mieście z uwagi na błędy (w Nostalgic dopiero dochodę do bramy).
Wszystko z uwagi na błąd "Out of memory", który czasem zdarza się podczas zapisu, niwecząc dalszą rozgrywkę... smutajka Teraz wiem, że błąd powoduje mod DirectX11 (który z kolei umożliwił mi przejście Świat Skazańców eliminując tamtejszy crash w rozmowie z Diego) i spróbuję się z nim uporać.
I zastanawiam się, w którą wersję najlepiej zagrać? Podzielę się kilkoma spostrzeżeniami i oczekiwaniami:

MOD IDEALNY? TO GOTHIC W WERSJI ROZSZERZONEJ:
-szalenie podobają mi się poprawione pierdoły urealniające i uwiarygadniające oryginalny świat gry, w stylu na wejściu do miasta Lothar z przepięknym błogosławionym dwuręczniakiem, a nie jakąś śmieszną wykałaczką u pasa
-niesamowitym plusem jest też jak największe wyciągnięcie niewykorzystanej zawartości z oryginału, jak lokacje, zadania, a w szczególności nagrane dialogi (np Lothar informujący że rozmawiał z Hagenem)
-fajne jest upiększenie miasta, ale nie jest aż tak ważne. Choć z YT z L'Hivera (nie grałem) bardzo podoba mi się urealistyczniony port (brak portu w Vengardzie uważałem za NAJWIĘKSZE uchybienie Gothica 3 ze wszystkich). Podoba mi się też motyw twierdzy nabrzeżnej, jako że to niewykorzystany pomysł twórców i były nagrane dialogi
-o ile chętnie bym zajrzał w GD za orkową palisadę (pod warunkiem sensownego odwzorowania, nie przeniesionego 1:1 obozu bractwa z rozmieszczonymi paroma orkami), o tyle kompletnie nie kupuję wciśniętych na siłę powrotów do Świątyni Śniącego, czy kopalni, o cmentarzysku orków nawet nie wspominając. Ale jestem w stanie to przeżyć, zwłaszcza jeśi wcale nie trzeba tam iść, a eksploracja tych miejsc ma mniej więcej taki charakter, jak jaskinia ze Smoczą Zgubą, czy kopalnia szkieletów koło Dextera. Grunt żeby taka Świątynia nie miała charakteru powtórki 1:1 z Gothica 1 tak jakby nigdy się tam nie było.
-bardzo chętnie zobaczę natomiast nowe lokacje, pod warunkiem że są przemyślane, dobrze odwzorowane i sprytnie wplecione w fabułę i zachowują klimat Gothica (dowolny z istniejących, czy to klimat Górniczej Doliny, czy Jarkendaru, czy nowy ale faktycznie przekonujący). Dla przykładu bardzo spodobało mi się w VirusBiker przejście koło Xardasa w stronę Doliny, co uzupełnia Gothica i sprawia że np. wylądowanie Lestera w takim a nie innym miejscu nabiera większego realizmu i sensu.
-urzekł mnie regulowany poziom trudności w Nostalgic Edition. Dzięki 12 PN za poziom może wreszcie nie będę musiał odmawiać sobie nawet nauczenia się tych głupich skór u Bospera, czy innych ciekawych umiejętności, lub chociaż bedę mógł nieco szybciej i sensowniej rozwinąć tak postać, tak by już na smokach faktycznie był to wyróżniający się bohater, a nie przypadkowy podkokszony kopacz, wyraźnie w połowie procesu budowy, który przypadkowo natknął się na smoka i musi się wspomagać dwoma demonami, żeby zrobiły robotę.
-chętnie też zobaczę chociaż 2-3 nowe zadania, ale przemyślane, z dubbingiem. Najlepiej żeby były to niedokończone pomysły Pirani. Ale bez nowych zadań też się obejdzie (byleby dialogi nowe były).
-dodatki w stylu tarcze, dwa miecze kompletnie mnie nie rajcują ;)

Reasumując, podoba mi się wszystko to, co sprawia wrażenie jakby siadły na tym same Piranie.


POMOŻECIE?
I teraz pytanie do osób, które rozegrały wszystkie bądź część z tych modów. Zwłaszcza do tych najbardziej orodoksyjnych fanów Gothica :D
Który z nich najbardziej trzyma się realiów Gothica i jest najbardziej przemyślany?
Mile widziane posty w stylu wymienienia plusów i minusów każdej z modyfikacji.
Albo inaczej:
Któremu z tych modów, najbliżej do określenia EDYCJĄ ROZSZERZONĄ, albo przyjmując nazwnictwo filmowe, WERSJĄ REŻYSERSKĄ Gothic 2 Noc Kruka?
Z góry dziękuję wszystkim, mam nadzieję że stworzy się ciekawa dyskusja :)
Odpowiedz
#2

Zawsze cieszy pojawienie się u nas kolejnego weterana. :)

Wątpię, żeby błąd out of memory był kwestią DX11. Wgraj sobie 4GB Patcha: Klik
Gdyby to nie pomogło, kolega @Dharxen zaleca podmienić jeszcze dwa pliki: Klik

Nostalgic Edition robi ostatnio niezłą furorę, i to raczej nie z uwagi na chwytliwą nazwę, więc z tym bym ci radził się zapoznać. Będziesz na bieżąco. :D A potem ewentualnie zabrać się za niemiecką wersję L’Hivera 2.0, którą szykujemy na marzec/kwiecień. Tam też są cztery poziomy trudności, a jeśli wybierzesz najtrudniejszy, będziesz mógł wybrać sobie początkową premię, czyli na przykład zaczniesz z 30% broni jednoręcznej. Taka rozgrywka może się okazać satysfakcjonująca.

[Obrazek: TMR37rg.png][Obrazek: cwPQuLN.png][Obrazek: pbqk32C.png]
Odpowiedz
#3

Miło mi bardzo i dziękuję za szybki odzew :)

Wydawało mi się że przez DirectX11, ponieważ dopiero od tej modyfikacji zaczęły się te problemy, zarówno w VirusBiker, jak i Nostalgic.
W Atariar grałem chwilę jeszcze bez Direct i nie było problemów. Z tym 4GB próbowałem, ale może po prostu coś źle robiłem, wiec spróbuję z tymi plikami.

Co do L'hiver, to dobrze że nie zaczynałem, poczekam chętnie na tę wersję 2.0 :D
Z tym handicupem na start to faktycznie bardzo ciekawy pomysł, choć ja akurat wolę zaczynać od zera a się w miarę szybko rozwijać, więc mnie pewnie bardziej ucieszy ewentualne rozwiązanie przy poziomie łatwym jak w nostalgic, czyli dodatkowe PN, dzięki czemu będzie można co nieco wydać na pierdoły.
A z tą niemiecką wersją, to rozumiem że chodzi że mod jest oryginalnie chyba rosyjski, a Niemcy zrobili pewnie jaką aktualizację, ale całość jak rozumiem będzie po polsku? :D

Trzymam kciuki i gorąco zachęcam żeby zwrócić uwagę na takie pierdoły, jak właśnie te miecze paladynów (żeby przynajmniej ci w ciężkich zbrojach mieli błogosławione ostrza. Niby dzięki temu można taki miecz łatwo zdobyć, ale może jakieś rozwiązanie jak z G1 w stylu "oddawaj mój miecz, albo wp..."?). Knechci polegli w GD niech też mają chociaż kiepskie miecze a nie pałki, zwłaszcza ci w ciężkich zbrojach strażnika.
Paladyn poległy na przełęczy skoro go zabił smoczy zębacz to też powinien mieć pancerz rycerza, albo jeszcze lepiej gwardii królewskiej. W końcu jak się wysyła posłańca żeby przemknął się przez linie wroga to raczej stawia się na mobilność, a nie ciężkie opancerzenie, co z kolei bardziej uzasadniani dlaczego zabił go zębacz.
To tylko przykłady z brzegu, ale takie właśnie drobne korekty zwiększające logikę świata przedstawionego w Gothic są wg mnie bardzo ważne i szalenie dużo dają dla rozgrywki :D

Weteran jak weteran, grałem miliony razy ale nie znam się na moddingu, więc za te 20 lat nic od siebie nie dałem smutajka.
No może po za opowiadaniem o Rhobarze II na Ghoticpedii, którego w sumie jeszcze nie skończyłem hehe.
Za to jestem miłośnikiem historii i znam się trochę na wojskowości i sztuce wojennej, więc jak coś to chętnie mogę służyć pomocą od strony fabularnej :D
Odpowiedz
#4

No i faktycznie przyjemnie się gra w ten Nostalgic.
Choć kilka zastrzeżeń mam, np Kruk przesadzony. Mimo że zmaksymalizowana postać, wybite prawie wszystko w Khorinis i cały Jarkendar, co level 12 PN, w efekcie około 90 siły i dwuręczny miecz paladyna oraz ponad 70% w broni dwuręcznej i... z Krukiem nie miałem najmniejszych szans. Ja wiem, że niektórych bardzo cieszy kombinowanie na wszelkie możliwe sposoby, ale ja na to inaczej patrzę, dla mnie to jakaś ujma że mimo takiego rozwoju okazałem się po prostu znacznie słabszy od Kruka i musiałem sobie dopiero wezwaniem kamiennego golema pomóc, który zrobił robotę.
Inna rzecz, byłem w II rozdziale w starej kopalni (przebięgnięcie obok smoczych zębaczy to był hardcore) i... nie wiem po co wciśnięto tam ten 1 szkielet i 2 zombie, nie pasuje to kompletnie.
Inna sprawa że cała kopalnia jest tam w ogóle z... no wiadomo. Ani śladu zawalenia.
Rozumiem powrót za palisadę orków (jeszcze nie byłem), ale coś takiego jak powrót do Starej Kopalni nie powinien mieć miejsca, jeżeli mod ma mieć zachowane choć minimum logiki.
Niby pierdoła, ale psuje klimat.
Trzy duże plusy moda:
-te pierdołki o których wspominałem wcześniej, jak dwuręczne miecze paladynów na plecach zamiast śmiesznych patyków przy pasie, więcej ciężkich zbroi, czy gwardziści w domu sędziego
-poziom łatwy z 12 PN. Wciąż nie starczyło na takie rzeczy jak choćby zdejmowanie skór, czy jakichkolwiek trofeów, ale przynajmniej w mieczach u Harada dobiłem do końca
-możliwość używania bonusów: już w I rozdziale idąc w % dwuręcznej, zainwestowałem w esencję leczenia i eliksir siły, zebrałem wszystkie 8 smoczych korzeni (wyminięcie w biegu wargów i orków w tym elitę w lesie, zebranie korzenia i ucieczka to był niezły hardcore :D ) plus 1 od Sagitty, w efekcie +27 siły za 21 PN, na ten etap gry świetny biznes.

Zacząłem IV rozdział, mam 33 lvl, 130 siły i 100% dwuręcznej. Mam wyraźnie mocniejszą postać na tym etapie gry niż w Nocy Kruka, byłem w stanie nawet wybić orków na przełęczy. Mimo to podejrzewam że smoki będą tak przesadzone, że dalej robotę będą musiały wykonać demony... Ale zobaczymy.

Nie mogę się strasznie doczekać tego L'Hivera o którym Quash pisałeś. Zwłaszcza jak czytałem o tej twierdzy w porcie i oryginalnych dialogach od Pirani. Uwielbiam takie smaczki, bo niestety z całym szacunkiem dla modderów, ale zdecydowana większość pomysłów moim zdaniem bardzo mocno odstaje od zamysłów Pirani. Nie chodzi rzecz jasna o stronę techniczną, a o zaburzenie spójności i logiki świata gry.
Z tego co czytałem, to pod tym względem L'hiver prezentuje się własnie naprawdę dobrze. Jedyne co mnie martwi to ten podwyższony poziom trudności, gdyż nie lubię zwłaszcza sztucznych utrudnień na siłę, w stylu przekokszeni przeciwnicy (np. wolę jak mieszkaniec ma te 50 siły i np w miarę dobrą broń, niż jak byle robotnik z portu ma 50 lvl, 200 siły i powala nas jednym ciosem pałką. Chyba nic bardziej nie psuje klimatu gry).
Jeśli mogę coś podpowiedzieć z tym poziomem trudności, to może rozważcie zamiast tych startowych wyższych parametrów siły, dajcie może przy łatwym poziomie np 50, czy 100 wolnych PN na start?
Wtedy kto będzie chciał to sobie da na siłę, czy łucznictwo. A kto będzie chciał, to sobie wyda na pierdoły typu skradanie, kradzież, trofea czy miecze, a postać będzie sobie budował pomału w bardziej klasyczny sposób.
Pozdrawiam.
Odpowiedz
#5

(08-03-2021, 10:11)darek8600 napisał(a):  Nie mogę się strasznie doczekać tego L'Hivera o którym Quash pisałeś. Zwłaszcza jak czytałem o tej twierdzy w porcie i oryginalnych dialogach od Pirani. Uwielbiam takie smaczki, bo niestety z całym szacunkiem dla modderów, ale zdecydowana większość pomysłów moim zdaniem bardzo mocno odstaje od zamysłów Pirani. Nie chodzi rzecz jasna o stronę techniczną, a o zaburzenie spójności i logiki świata gry.
Lhiver właśnie jest bardziej zbliżony do Returninga, które wiele rzeczy oryginalnych zaburza. Jakieś paski głodu etc. Takie gówna to na pewno nie jest zamysł Piranii. Przywrócenie paru zakomentowanych oryginalnych dialogów pewnie miała już miejsce w każdym innym addonie, więc nie traktowałbym tego jako dużą zaletę. Z tego co też widzę, lhvier słynie między innymi z innego typu roślinności (totalnie inny klimat niż ten w Gothicu, nie twierdzę, że zły). Optymalizacyjnie to padaka, więc bez DX11 nie ma co nawet grać. No i w wielu miejscach nie wzięli pod uwagę tego, że jak coś faktycznie miało być zakrywane, to było zakrywane, a podmieniając całe rośliny, które są mniej gęste, spowodowali, że wiele rzeczy prześwituje, co nie wygląda dobrze. No i miasto to przecież istna patologia, robienie czarnobylu z Khorinis nie sprawi, że gra będzie bardziej "dark fantasy", bo te tekstury pasują tam jak pięść do nosa - jakby to zestawić z surowym wizualnie Gothicem 1, to i tak byłby on bardziej kolorowy niż ów Czarnobyl.
Odpowiedz
#6

A tych pasków głodu nie da się wyłączyć?
Własnie obejrzałem filmik na YT z angielskiej wersji L'hiver i Khorinis zrobiło tam na mnie bardzo dobre wrażenie, a w szczególności port. Oczywiście czym innym jest fragment filmiku, czym innym gra.

Co do tych addonów... Gram w tego Nostalgic i jedyne z czym się spotkałem to ten dodatkowy tekst u Lothara, a tak to nic innego nowego nie słyszałem, a do tego u Andre zniknął tekst po powrocie z Jarkendaru i zaginionych mieszkańcach...

No cóż, najwyżej po skończeniu Nostalgica wrócę do przechodzenia dalej wersji VirusBiker.
Albo do Atariara, ale raziły mnie tam teksty po niemiecku w księgach.
Odpowiedz
#7

Atariara bym odradzał. Nie to, że jest zły, a dlatego, że oni ciągle robią nową wersję etc. a obecna jest mocno nieaktualna. Jak już to chyba lepiej tego drugiego, bo już dawno jest skończony, więc raczej nic się tam już nie zmieni, w przypadku Atariara pewnie jak kiedyś puszczą finalną wersję i wyjdzie polska, to będzie to bardziej zdatne do gry niż wersja, która jest obecnie.
Odpowiedz
#8

Ja też nie trwię sztucznych utrudniaczy w modach, dlatego najnowszą wersją L'Hivera, w którą grałem była 1.1. Z tego co się orientuję, to jest to ostatnia, która dawała możliwość przywrocenia balansu zbliżonego do oryginalnej Nocy Kruka oraz wywalenia elementów survivalowych. Jeśli najnowsza wersja nie będzie dawała takiej możliwości, to niestety zostanę przy starej.
Odpowiedz
#9

Martwi mnie to co piszecie z tym L'hiver smutajka ale cóż, zobaczymy, Quash pisał o wyborze stopnia trudności.
Niestety o ile do Gothica 1 są świetne mody jak Cienie Przeszłości czy Świat Skazańców 2.0, które w naturalny sposób uzupełniają nieskończoną grę, o tyle do Nocy Kruka, która była względnie grą skończoną, chyba po prostu ciężko napisać dobry mod rozszerzający fabułę, a zachowujący klimat.

W Nostalgic jestem w IV rozdziale, mając 33 lvl przed smokami poszedłem pozwiedzać OldWorld. Na samej Świątyni Śniącego i Mieście Orków nabiłem chyba z 8 lvli, dzięki czemu podładowałem siłę i mogłem podnieść Smoczą Zgubę (lub Uriziela), co w zwykłej Nocy Kruka na tym etapie było chyba niemożliwe. Te 12 PN to naprawdę świetna sprawa, choć chciałbym zobaczyć jak ktoś to przechodzi wojownikiem z po 3 PN na lvl xD

Choć dałem radę grać przez zaciśnięte zęby i z zachowaniem dystansu, to jednak Świątynia Śniącego z odblokowywaniem wszystkich komnat i pułapek od nowa i nawet walką z Cor Calomem.... Naprawdę? Jaki to ma sens :/ Psuje to klimat strasznie. Gdybym miał się jeszcze męczyć z przesadnymi sztucznymi utrudnieniami, to naprawdę zastanawiałbym się po co w to grać? Ani klimatu, ani przyjemności. Latanie po tych wszystkich niedostępnych normalnie w Nocy Kruka miejscach było takie wymuszone tylko po to, żeby wbić expa i level. Ale zero ciekawości, zero frajdy. Mam w tym modzie namiastkę Returninga w którego mam nadzieję nigdy nie zagram, musiałbym być strasznie zdesperowany hehe.

Skończę tego Nostalgica (ubiłem właśnie kamiennego smoka, walczę Smoczą Zgubą, lepiej mi się nią walczy niż Urizielem, mam 162 siły, 100% 2H i chyba, bodajże 43 lvl i blisko 70 PN) i jeśli nie zdąży wyjść L'hiver 2,0, to zagram w tego VirusBiker z wielką checią :D
Początki tego moda były całkiem obiecujące. Co prawda odniosłem wrażenie że nawet takiego Moe pod karczmą ni cholery nie idzie pokonać w pojedynku na pierwszych lvlach, z czym nie było problemu w Nocy Kruka i innych modach, ale za to nadrabia się łatwo zabijając część potworów z łuku i odzyskując strzały. Póki co nie zraził mnie do siebie ten mod, a początku były obiecujące, więc dam mu szansę. Ciekawy jestem też tych nowych, autorskich lokacji. W idealnym modzie chętnie bym widział kilka dodatkowych zadań, szczególnie gildijnych, zachowujących klimat gry. Albo chociaż możliwość wykonania zadań innych gildii jak jest chyba w Atariarze z tego co czytałem.
Odpowiedz
#10

Cienie Przeszłości to mod do G2NK, poza tym to nie jest addon, a totalna konwersja.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości